Ostatni list

W radio leciała smętna piosenka. Miała okazję, by zmienić nastrój i słuchać czegoś weselszego. Ale nie! Dziś miała ochotę się dołować. Siedziała sama w przyciemnionym, niewielkim pokoiku.

– „Znowu wszystko jest nie tak” – napisała na swoim profilu społecznościowym.

Po chwili usłyszała dwa kliknięcia. Smutna buźka od jednej znajomej i od drugiej zapytanie, co takiego się stało. To nic, że z tymi znajomymi nie pamięta kiedy ostatni raz się widziała. Na widok nowych wiadomości nieco się ożywiła.

– „Nie chce mi się żyć :/” – odpisała tajemniczo. Była zdołowana, ale gdzieś w głębi serca, chciała, by ktoś się nią po prostu zainteresował. A najbardziej liczyła, że znowu Szymon do niej napisze. Zauważyła, że jest obecny na portalu. Przy jego Nicku paliło się zielone światełko. Co chwilę zresztą na nie zerkała, z coraz większą niecierpliwością. Łudziła się, że może go nie ma przed komputerem, dlatego się jeszcze do niej nie odezwał.

Pod jej wiadomością, pojawiły się jeszcze trzy komentarze typu „Trzymaj się” i „Będzie dobrze”.

Ona jednak uparcie patrzyła na okienko z Szymonem. Zaczynała czuć zazdrość, że pewnie rozmawia z kimś innym.

– Hej – nie wytrzymała, zaczęła z nim rozmowę.

– No hej – Szymon odpisał. Odczekała kilka minut sądząc, że za chwilę zada standardowe pytanie, co się dzieje i zacznie ją przekonywać, że wszystko się jakoś ułoży, tylko musi być dobrej myśli.

Cisza.

– Jesteś zajęty? – napisała do niego, z nadzieją na pozytywną odpowiedź.

– Nie jestem. – jego krótka odpowiedź wzbudziła w niej spory niepokój.

– Coś się stało? – zapytała. Choć to ona chciała być po tej drugiej stronie i mu odpisywać, jak strasznie się czuje.

– Nic – jego odpowiedź znowu była dość oschła.

– Jesteś na mnie zły? – Zaczęła drążyć

– Nie – kolejna krótka informacja wyprowadzała ją powoli z równowagi

– A może jednak coś zrobiłam nie tak? – Nie ustępowała

– Hanka, wybacz, ale cały świat nie kręci się wokół Ciebie! – takiej wiadomości z jego strony się nie spodziewała.

– Przecież, nie chcę by świat się wokół mnie kręcił. Dzisiaj mam taki zły dzień, że najchętniej bym umarła, schowałam się w swoim pokoju i nawet nie mam ochoty…

– Przestań! Znowu to robisz! – można było odczuć irytację ze strony Szymona.

– Ale co robię? – do Hanki nic nie docierało.

– Masz doła, ja to rozumiem. Prawie zawsze go masz. Już się nawet do tego przyzwyczaiłem, że lubisz się użalać nad sobą – Szymon w końcu chyba wyrzucał to co myśli naprawdę.

– Wcale się nie użalam! – Hanka próbowała się jeszcze bronić.

– Tylko co? Te wpisy pod publikę! Nie pamiętam, żebyś kiedyś była po prostu szczęśliwa lub chociaż zadowolona. Zawsze coś Ci nie pasuje!

– Gdybyś miał taki porąbany dom jak ja, to też byś ciągle miał pod górkę – temat znowu zaczął sprowadzać się do tego samego. Czyli do tego, że ona po prostu musi być nieszczęśliwa, bo jej rodzina to „czysta patologia”.

– Wiesz co? Rozejrzyj się wokoło! Każdy ma jakieś swoje problemy! – Szymon był coraz bardziej wzburzony.

– Jakie problemy, co Ty możesz o tym wiedzieć – Hanka dalej się nad nim pastwiła.

– No właśnie, jakie problemy. Skoro dla Ciebie śmierć mojego Ojca to nie problem, to gratuluję empatii!!! – Szymon w tym samym czasie zniknął z portalu. Nie miał już siły rozmawiać z Hanką. Nie mógł już być wysysany ze swojej energii, której sam teraz potrzebował.

Nastąpiła długa cisza.

Hanka siedziała przed monitorem i wpatrywała się w ekran. Jej dłonie jak z automatu zaczęły pisać jakieś pokrętne tłumaczenia, wyrazy współczucia… Spojrzała jeszcze raz. Skasowała wszystko. Właśnie straciła kogoś bliskiego. Na własne życzenie.

Położyła się na łóżku skulona. Teraz naprawdę poczuła się bardzo źle. Sama ze sobą. Sama z prawdą o sobie…

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.