Kupiłem Amigę w pięknym stanie

Kupno komputera z 1993 roku zawsze jest ryzykowne.  Poznałem kilku ludzi z kręgu Atari, którym mogę całkowicie zaufać. Miałem okazję współpracować z nimi i wiem, że sami dokładają do interesu, gdyż Atari to nie tylko praca ale pasja życia. Pragnę tu zauważyć, że  środowisko Atari jest niesamowicie zżyte, ludzie się znają i wzajemnie sobie pomagają.  Jak jest z ludźmi z drugiej strony barykady? Scena Atari była i jest w opozycji do sceny Amigi i na odwrót. Te animozje wynikają z miłości do swoich maszyn, filozofii pracy, architektury wewnętrznej oraz możliwości urządzeń.

Z tych kilku tygodni posiadania komputera i nawiązaniu amigowych kontaktów, jestem przerażony różnicą w podejściu ludzi do siebie i tematu. Na forum można spotkać przysłowiowe sępy, które sprzedadzą dosłownie wszystko, nawet coś co za free można ściągnąć z aminetu, byleby kogoś oskubać. Totalny rozgardiasz, pytam się o coś, otrzymuję odpowiedź na inne pytanie.

Na aukcjach możemy kupić mnóstwo gier, są one dystrybuowane na używanych dyskietkach, co świadczy że nie są oryginalne, a koszt takiej gry to nawet 20 zł. Co druga gra nie chodzi a wina podobno jest po stronie kupującego bo się nie zna na sposobach jej uruchomienia, w komputerze nie ma zainstalowanego whdloadu albo że gry są w NDOS-ie (komunikat NDOS informuje, iż włożona dyskietka nie jest w formacie AmigaDOS). I co z tego, że whdload jest w najnowszej wersji, a dyskietki ndosowe próbuję odpalić wciskając klawisze Ctrl, Lewa Amiga, Prawa Amiga. Sprzedający zaleca odesłanie dyskietek, i nagranie na innych …

Postanowiłem kupić Amigę 1200 w celach naukowych. Zależało mi na przetestowaniu 32 – bitowej maszyny. Na Atari TT niekoniecznie mnie stać, nie mówiąc o Falconie, postanowiłem więc kupić Amigę 1200 by sprawdzić czym się tak ludzie zachwycają.

Niestety,  kupując nie trafiłem na uczciwego elektronika. Trudo tu mówić, że jest pasjonatem, raczej skupuje komputery, naprawia i sprzedaje dwa razy drożej. Kupiłem od niego jak sam określił „Amigę w pięknym stanie”. Termin „pięknym stanie” jest niedookreślony.  Ale daje jakieś gwarancje, że komputer jest jak z taśmy produkcyjnej. Cóż, okazało się to chwytem marketingowym, by podnieść cenę.

Tak moja Amiga miała wyglądać:

Amiga 1200
Płyta główna Amigi 1200
Porty Amigi 1200

Dopiero gdy komputer otrzymałem okazało się, że niesprawny jest zasilacz. Sprzedający wytłumaczył mi, że to robota Dawida, jego ucznia. Dałem spokój, w końcu to tylko drucik, minuta lutowania i po problemie … ale zwróćmy uwagę, sprzedawany komputer był droższy, gdyż był w „pięknym stanie”.

Zasilacz do Amigi 1200 – oderwany drucik w kablu zasilającym.

Dalej, postanowiłem kupić moduł zegara RTC do mojej Amigi 1200, ale okazało się, że płyta główna nie posiada pinów do których należy wpiąć moduł. Przy czym na zdjęciu płyty, które otrzymałem wcześniej, piny są. Czyli że znowu Dawid? Wlutowanie pinów do modułu zegara RTC, to koszt 150 zł w serwisie 3Giga w Białymstoku. Na szczęście udało mi się stargować do 130 zł. O efekcie pracy serwisu nad moją Amigą nie omieszkam tu wspomnieć.

Całe gniazdo P9A i P9B (P9A jest z lewej strony, za układami pamięci chip) to było złącze przewidziane na moduł 1 MB chip, planowano, że fabrycznie A1200 będzie miała 1 MB pamięci. Ostatecznie jednak wszystkie A1200 miały 2 MB na płycie, więc użyteczna z tego złącza jest wyłącznie połowa P9B, czyli właśnie port zegara. Reszta to sygnały szyny pamięci chip. Ponieważ cała przestrzeń adresowa chip RAM jest zajęta, nie da się tam nic podpiąć. Układ jaki widzimy na mojej płycie głównej, to prawdopodobnie błąd montażowy.

Brakujące piny do modułu zegara RTC
Moduł zegara RTC – koszt to 125 zł
Amiga wróciła z białostockiego serwisu 3Giga z wmontowanym i sprawnym zegarem.
Wlutowanie pinów zajęło fachowcom 1 dzień roboczy, czyli jakby załatwiono temat „od ręki”.

W miejscu gdzie widzimy liczbę 2063 powinien być moduł emulatora, którego też nie ma, a zestaw miał być „piękny”.

To, co najbardziej mnie zabolało. To, przez co nie mogłem spać przez tydzień, to kurwa …. śrubki. Sześć śrubek i każda inna !!!! Oto nowa definicja słowa „piękno”.

Co w zestawie:

  1. AMIGA 1200 1D.4 (KONDENSATORY WYMIENIONE),
  2. MYSZKA LOGITECHA USB Z ADAPTEREM,
  3. FAST RAM 8MB,
  4. Karta SD 8 GB,
  5. KABEL EURO,
  6. ADAPTER PCMCIA + KART 512MB,
  7. ZASILACZ.

1950 ZŁ RAZEM. WYSYŁKA OK 25ZŁ.

Amiga 1200 działa. Mogę grać w moje ulubione gry: Cannon Fodder,
The Great Giana Sisters, Qwak, Q-Bic. Udało mi się spolonizować komputer a także odpalić PPAINT 7.1.

Największym i zarazem najważniejszym zadaniem, jakie postawiłem przed sobą, to stworzyć takie środowisko do pracy na tekście jak na moim kochanym Atari 520 STE. 8 MB FAST Ramu powinno dawać 2x większe możliwości, zobaczymy.

Prawa autorskie

Wszelkie materiały (w szczególności: artykuły, opowiadania, eseje, wywiady, zdjęcia) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

1 Komentarz

  1. no moim zdaniem przepłacone… 1500 to taka optymalna kwota za taki zestaw, zakładając że wszystko jest sprawne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.